Nasze organizmy wbrew pozorom uwielbiają niskie temperatury i zimę. Tak uważały nasze babcie, ale potwierdzają to także naukowcy i lekarze. W dzieciństwie tarzaliśmy się w śniegu, wpadaliśmy w zaspy, jeździliśmy na sankach, workach i innych „dziwactwach”. Najprostszą rozrywką było ślizganie się po zamarzniętych dróżkach, a kiedy padał mokry śnieg lepiliśmy bałwana i rzucaliśmy się śnieżkami. Mogliśmy to rozbić w nieskończoność. Największą zaś frajdą było zjeżdżanie z każdej śnieżnej górki. Z radością i uśmiechem na twarzach wracaliśmy do domu na gorącą zupę i naleśniki. Byliśmy zdrowi i uśmiechnięci – budowaliśmy nieświadomie swoją odporność. Rodzice na to przystawali ;). Dlaczego do tych czasów nie wrócić? Taką radość przeżywają nasi goście w Osadzie. Dzieci zjeżdżają ze śnieżnych skarp, lepią bałwany, rzucają śnieżkami i widać, że są zdrowe i szczęśliwe. Blisko natury – pięknie!
