W zgodzie z naturą

Myślę, że rodzaj wyciszenia jaki zagościł od czasu ogłoszenia epidemii spowolnił nasze życie i wyznaczył w nas nowe kierunki myślenia i odczuwania. Być może przybliżył nas nieco do filozofii Slow life. Zwolniliśmy tempo, odkrywamy w sobie coraz więcej momentów celebrowania tu i teraz. Stawiamy coraz częściej na offline, chcemy być bliżej ludzi, doceniamy czas spędzony na łonie natury, w lesie, w polu, w ogrodzie.  I czujemy jak zbawienny wpływ ma na nas natura. W wielkim szumie informacyjnym często jesteśmy zagubieni, nie wiemy jakich dokonać wyborów. Warto zmniejszyć dopływ bodźców, zadbać o swoje wnętrze, zacząć bardziej troszczyć  się o to, co wpuszczamy do siebie i do swojej głowy i wyjść poza utarte szlaki. A może czasami warto usiąść z kubkiem herbaty i porozmawiać z babcią, dziadkiem, z kimś starszym kto ma w sobie bogactwo wiedzy. Może to będzie klucz do uporządkowania, oczyszczenia w nas tego, co zbędne i frustrujące.  Może dojdziemy do wniosku, że nie potrzebujemy tyle rzeczy, że minimalizm może być piękny i będzie skupiał w nas siłę, zamiast ją rozpraszać.  Żyć w zgodzie z naturą to żyć po swojemu, a to daje ogromną wolność. A to oznacza czysty umysł i często odczuwanie na nowo dziecięcej radości.

W dużym kontakcie z naturą sama zaczęłam dostrzegać więcej piękna świata.  Natura daje mi „przystanki”, nawołuje do zatrzymania się i do zachwytów – by spojrzeć na wiewiórkę, która biegnie po płocie i wspina się na leszczynę (pewnie po to, by sprawdzić czy orzechy są już gotowe), na ptaszki, które wysiadują w gniazdach, na kota który leniwie przeciąga się na trawie, na sarenkę pasącą się na łące nieopodal, na mrowisko na skarpie, w którym mrówki pracują cały czas – i właściwie można się zastanawiać po co;) Warto wyjechać poza utarte szlaki, zrobić sobie przestrzeń, pochodzić boso po trawie – otworzyć przed sobą nowy świat doznań.  Goście przyjeżdżający do Osady też zachwycają się naturą i wtapiają się w nią… leżą na trawie, huśtają się na huśtawkach, rozmawiają wieczorem przy ognisku, wychodzą w góry, jeżdżą na rowerach, kąpią się w baniach przy blasku księżyca..Piękne zjawisko, które daje tyle siły.

Czasami natura nawołuje do wczesnego wstania o poranku po to, by posłuchać pięknego koncertu ptaków, zaobserwować wschód słońca i uporządkować swoje myśli. W tym wszystkim jest ogromny sens. Jesteśmy przecież częścią natury, rozumiemy ją, gdy się zatrzymamy…

Fajnie kiedyś napisał Jostein Gaarder w książce „Dziewczyna z pomarańczami” – „Nie próbuj mi wmawiać, że natura nie jest cudem. Nie opowiadaj mi, że świat nie jest baśnią”.

I gdy patrzysz na rozkwitające kwiaty, na warzywa które już wschodzą dla gości, na poziomki które kwitną na skarpie i niedługo będzie je można smakować, na młode owoce porzeczek, malin… to myślisz sobie jaka siła tkwi w tej naturze, jaka radość. A skoro jesteśmy częścią natury, to bądźmy jak ona. W tym jest moc;)

Zapraszamy do nas! Siła tkwi w naturze!

Scroll to top

Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. więcej informacji

Aby zapewnić najlepszą możliwą jakość przeglądania, ustawienia plików cookie na tej stronie są ustawione na „zezwalanie na pliki cookie” Jeśli nadal będziesz korzystać z tej witryny bez zmiany ustawień plików cookie lub klikniesz „Akceptuję” poniżej, wyrażasz na to zgodę.

Zamknij