Mój powrót z Warszawy do Osady okazał się zbawienny! Izolacja na dłuższą metę to jednak ciężka sprawa… Ale chyba dla nas wszystkich. Świat ludzi się zatrzymał, ale nie przyroda. Ona pędzi swoim rytmem i wita wiosnę. To chyba daje nam trochę dystansu i okazji do przemyśleń.
Jest prawdziwa magia w tej wiośnie – zielenieje trawa, drzewa ubierają się w listki, zakwitają kwiaty, a ptaki swoim śpiewem przypominają, że świat jest piękny! Wszystko w swoim spokojnym rytmie.
Moje widzenie świata odżywa na nowo – patrzę na wszystko z większą otwartością, radością i optymizmem. Nic dziwnego – przecież człowiek jest częścią przyrody i dłuższa izolacja może spowodować w nas wiele szkód. Naukowcy określają ten stan jako zespół deficytu natury…Nie możemy sobie na to pozwolić. Poranna kawa na tarasie w ciszy, którą jedynie „zakłóca” śpiew ptaków – bezcenne… wieczorne niebo pełne gwiazd..człowiek zdrowieje 😉 brzoza pełna życia, wyrastająca w tarasie…
Przyroda ma przecież swój rytm, ma siłę którą chętnie dzieli się z nami, jest naszym towarzyszem, a nie jedynie źródłem zasobów. Kiedy spoglądam na świeżo uwite ptasie gniazda, na mrowisko w którym wre praca tysiąca mrówek, na ptaki które siadają na tarasie tak blisko i śpiewają..to przychodzi refleksja, że w tym pędzie świata człowiek nie zauważał tego, co może teraz dostrzec.
Kiedyś natknęłam się na książkę „Walden, czyli życie w lesie”, której autorem jest Henry David Thoreau, a który swoje życie niemal całkowicie podporządkował naturze. Wyznaczył na nowo drogę, jaką powinien podążać człowiek, oddając się całkowicie naturze, przebywaniu z nią, doświadczaniu jej smaków i aromatów. Pisarz przeczuwał, że przyjdą czasy które będą zrywać wszelkie relacje człowieka z prawdziwą rzeczywistością, będą odrywać go od przyrody i należytego jej szacunku. Walden, czyli życie w lesie jest także swoistą diagnozą społeczeństwa uzależniającego się od wygody, pieniędzy, agresji oraz rozwiązywania konfliktów na wojennej ścieżce. Gdyby Thoreau żył dziś, z pewnością nie chciałby być świadkiem ekologicznej i epidemicznej katastrofy, z którą zmaga się teraz świat…
Współcześni ludzie, żyjąc w środowisku naturalnym są tak naprawdę od niego kompletnie oderwani – przez przywiązanie do nowoczesnych technologii i miejskiego stylu życia, w którym dominuje hałas, pośpiech i stres. A przecież wystarczy czasami udać się na łąkę, do lasu lub pogapić się w niebo – by zrozumieć, że egzystencjalną równowagę można osiągnąć tylko w harmonii z naturą. Korzystajcie z tego 😉 To jest nasza siła i odporność!
Zapraszamy Was do Osady – do rezerwacji czasu na Wasz własny, nie zakłócony niczym odpoczynek i kontakt z przyrodą. U nas jest bezpiecznie, spokojnie, bez tłumów 😉 to na pewno właściwe miejsce dla Was.
Tęsknimy już za Wami! Wszyscy mamy nadzieję, że to już niebawem! Że w maju;)